Praca w domu



Wieczorem usiadłam sobie w fotelu i przeglądałam albumy fotograficzne. Część z nich była już w niezbyt dobrym stanie i najwyższy czas kupić kilka nowych. Wiadomo, że nic nie jest wieczne, a przecież nie będę trzymać odbitek luzem. Następnego dnia wybrałam się na zakupy i przy okazji zamierzałam nabyć nowe fotoalbumy.


Praca w domu

Foto: albumstyl.eu


Chciałam, by miały miejsca na opisy, no i przede wszystkim ładnie prezentowały się na półce. Wybrałam kilka, które spełniały te warunki, a po powrocie do domu zabrałam się za przekładanie odbitek. Oczywiście przy każdej robiłam dokładny opis, a trzeba przyznać, że piszę jak kura pazurem, więc musiałam się naprawdę postarać, by każdy mógł odcyfrować później moją bazgraninę. Przez tą dokładność zajęło mi to bardzo dużo czasu, ale w końcu każdy album fotograficzny był dokładnie opisany i wypełniony odbitkami. Teraz musiałam chwilę odpocząć, gdyż taka praca była naprawdę dość nużąca. Zrobiłam kawę, po czym ustawiłam każdy album fotograficzny na swoim miejscu. Nareszcie mogłam spokojnie usiąść i obejrzeć jakiś film, a później czekał mnie jeszcze wieczorny spacer z psem. Niedługo skończą się moje wolne dni, więc starałam się wykorzystać każdą wolną chwilę, by się odprężyć.

Ocena: 0/10 (Ilość głosów: 0)



Brak komentarzy.

Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.